Luty
21

Wolność panoramy a ochrona znaków towarowych

21.02.2019 10:07
fot. Neirfy/shutterstock.com

Co wspólnego ma Stadion Narodowy, Most Świętokrzyski, Pałac Kultury i Nauki oraz Zamek Królewski na Wawelu? Z punktu widzenia fotografów te obiekty łączą dwie ważne cechy: wszystkie są wystawione publicznie na stałe i o wszystkich mówi się, że są zarejestrowane jako znaki towarowe. Obiekty wystawione publicznie na stałe podlegają tak zwanej wolności panoramy i mogą […]

Co wspólnego ma Stadion Narodowy, Most Świętokrzyski, Pałac Kultury i Nauki oraz Zamek Królewski na Wawelu? Z punktu widzenia fotografów te obiekty łączą dwie ważne cechy: wszystkie są wystawione publicznie na stałe i o wszystkich mówi się, że są zarejestrowane jako znaki towarowe. Obiekty wystawione publicznie na stałe podlegają tak zwanej wolności panoramy i mogą być fotografowane oraz wykorzystywane bez czyjejkolwiek zgody. Jednak ze znaków towarowych korzystać może już tylko osoba uprawniona. Czy można więc robić zdjęcia takich obiektów?

Temat wolności panoramy był już poruszany na łamach fotoprawo.pl (https://fotoprawo.pl/index.php/2016/03/ochroniarzy-z-fotografami-spory-czyli-wolnosc-panoramy-w-polsce-i-na-swiecie/), ale przypomnijmy, że wolność panoramy stanowi wyjątek prawa autorskiego, który pozwala na wykorzystanie zdjęć utworów wystawionych na stałe na widok publiczny. Jej podstawą w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych jest art. 33 pkt 1, który stanowi, że wolno rozpowszechniać utwory wystawione na stałe na ogólnie dostępnych drogach, ulicach, placach lub w ogrodach, jednakże nie do tego samego użytku.

Aby więc skorzystać z tego wyjątku, muszą zostać spełnione dwa warunki. Po pierwsze, fotografowany obiekt musi być usytuowany na ogólnie dostępnych drogach, ulicach, placach lub w ogrodach (uwaga – wolność panoramy nie obejmuje zatem robienia zdjęć wnętrz). Po drugie, utwór nie może zostać wykorzystany do tego samego użytku, co interpretuje się jako zakaz wykorzystania utworu w tym samym celu, w jakim jest wykorzystywany w przestrzeni publicznej, tj. wystawiania go. Przykładowo, rzeźba umieszczona w parku w jednym mieście nie może zostać skopiowana i umieszczona na placu w innym mieście1. Można natomiast zrobić jej zdjęcie i wystawić je w parku w owym innym mieście.

Zagadnienie to wydaje się proste, lecz komplikuje się, gdy dodamy, że – według przeważającego poglądu – ochrona przysługująca każdemu utworowi (np. fotografowanemu budynkowi) jest niezależna od ochrony przysługującej na gruncie ustawy prawo własności przemysłowej.

Co jakiś czas w mediach pojawia się informacja, że istnieje zakaz fotografowania pewnych obiektów stanowiących znaki towarowe. Takie informacje pojawiły się w kontekście m.in. kręcenia filmu na Moście Świętokrzyskim czy ujęć Stadionu Narodowego w teledysku Katy Perry do piosenki „Swish Swish”.

Skąd jednak wiedzieć, czy dany obiekt korzysta z ochrony przewidzianej przez prawo własności przemysłowej? Po pierwsze, o ile utwory prawa autorskiego podlegają ochronie z mocy samego prawa, o tyle znak towarowy wymaga rejestracji w odpowiednim urzędzie patentowym. Na stronie internetowej Urzędu Patentowego Rzeczpospolitej Polskiej znajduje się baza danych, w której można wyszukać interesujący nas znak towarowy (https://grab.uprp.pl/PrzedmiotyChronione/Strony%20witryny/Wyszukiwanie%20proste.aspx). Warto do niej czasem zaglądać, bo jak się okazuje po zweryfikowaniu kilku obiektów wymienionych we wstępie powyżej, określenie, że są one chronione jako znaki towarowe, jest mocno na wyrost. Twierdzenia zarządców znanych obiektów nie znajdują potwierdzenia w bazie znaków towarowych. Po drugie, w myśl ustawy prawo własności przemysłowej, znakiem towarowym może być każde oznaczenie, które można przedstawić w sposób graficzny, jeżeli oznaczenie takie nadaje się do odróżnienia towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa. W świetle tej definicji pogląd, że budynek sam w sobie może stanowić znak towarowy, jest co najmniej kontrowersyjny.

Skąd więc to nieporozumienie i mit o zakazie rozpowszechniania zdjęć, na przykład, Zamku Królewskiego na Wawelu? Jak w każdym micie, w tym również tkwi ziarno prawdy. Rzeczywiście, „Zamek Królewski na Wawelu” jest zarejestrowanym znakiem towarowym. Ale trzeba zwrócić uwagę, że znaki towarowe mogą być znakami słownymi, graficznymi lub słowno-graficznymi. Z bazy znaków towarowych bez trudu uzyskamy informację, że „Zamek Królewski na Wawelu” jest znakiem towarowym słownym. A zatem sam „wizerunek” Zamku nie jest chroniony jako znak towarowy. Podobnie wygląda sytuacja z Mostem Świętokrzyskim i z Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie. W przypadku Mostu zarejestrowano co prawda znak graficzny przedstawiający jego zarys oraz kilka ujęć, zaś w przypadku PKiN szkic fragmentu budynku, jednak nie oznacza to zakazu ich fotografowania i rozpowszechniania zdjęć. Z ochrony tych znaków towarowych wynika jedynie zakaz ich wykorzystywania (tych znaków, a zatem zarysu oraz konkretnych ujęć Mostu i szkicu fragmentu PKiN) do oznaczania towarów własnego przedsiębiorstwa, a i to jedynie w odniesieniu do klas towarów i usług zgłoszonych w ramach procedury rejestracji znaku. Innymi słowy, jeżeli „Zamek Królewski na Wawelu” stanowi zarejestrowany, słowny znak towarowy, to nie możemy hasłem „Zamek Królewski na Wawelu” opatrzeć towarów wymienionych w bazie Urzędu Patentowego. Wśród tych towarów znajdują się co prawda „fotografie, widokówki, karty pocztowe”, ale jeszcze raz podkreślmy – nie oznacza to, że nie można wykonać fotografii czy widokówki z Zamkiem, ale że nie można opatrzeć jej słowami „Zamek Królewski na Wawelu”. Podobnie rzecz ma się w przypadku zarejestrowania jako znaku towarowego znaków graficznych przedstawiających fragment Stadionu Narodowego czy Mostu Świętokrzyskiego. Ochrona przewidziana przepisami ustawy prawo własności przemysłowej wyklucza możliwość oznaczenia takim samym (lub podobnym na tyle, że może to wprowadzić odbiorców w błąd) znakiem graficznym towarów własnego przedsiębiorstwa.

1Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Komentarz, red. prof. dr hab. Piotr Ślęzak, 2017, wyd. 1.

Magdalena Stasiak
prawnik, ekspert portalu Fotoprawo.pl
kontakt: magdalena_stasiak@outlook.com

 

Dodaj komentarz