fotoprawo.pl: Rok 2017 w prawie prasowym – podsumowanie zmian - fotoprawo.pl
Luty
01

Rok 2017 w prawie prasowym – podsumowanie zmian

01.02.2018 13:33
fot. wellphoto/shutterstock.com

12 grudnia 2017 roku weszła w życie nowelizacja ustawy Prawo prasowe. Ze zdekomunizowanej ustawy zniknęły wreszcie odwołania do PRL-u. Największe zmiany merytoryczne dokonały się jednak w zakresie regulacji dotyczących tzw. autoryzacji. Wprowadzone rozwiązania znacząco zliberalizowały obowiązki ciążące na dziennikarzach. Standardy dziennikarskie według Konstytucji PRL O potrzebie dokonania zmian w ustawie z dnia 26 stycznia 1984 […]

12 grudnia 2017 roku weszła w życie nowelizacja ustawy Prawo prasowe. Ze zdekomunizowanej ustawy zniknęły wreszcie odwołania do PRL-u. Największe zmiany merytoryczne dokonały się jednak w zakresie regulacji dotyczących tzw. autoryzacji. Wprowadzone rozwiązania znacząco zliberalizowały obowiązki ciążące na dziennikarzach.

Standardy dziennikarskie według Konstytucji PRL

O potrzebie dokonania zmian w ustawie z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe mówiono już od wielu lat. Jeszcze w 2017 roku obowiązywały bowiem przepisy, zgodnie
z którymi organy państwowe miały zapewniać prasie standardy wykonywania jej funkcji i zadań zgodnie z Konstytucją Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Dokonana nowelizacja ustawy usunęła z niej to i inne anachroniczne sformułowania.

Wyrok w sprawie Wizerkaniuk przeciwko Polsce

Za relikt PRL-u często uznaje się też instytucję autoryzacji, zarzucając jej, że stanowi jeden z przejawów cenzury. Ostatnia nowelizacja nie zlikwidowała co prawda obowiązku autoryzacji, ale znacząco wykonanie tego obowiązku ułatwiła. A wszystko dzięki konieczności wdrożenia wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Wizerkaniuk przeciwko Polsce (skarga nr 18990/06) wydanego w dniu 5 lipca 2011 r.

ETPC stwierdził, że dotychczasowe regulacje są niezgodne z postanowieniami Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Uznał, że przepisy ustawy dają osobom, z którymi przeprowadzono wywiad „nieograniczone prawo zapobiegania opublikowaniu przez dziennikarza wywiadu uznanego za kłopotliwy lub niepochlebny, niezależnie od tego jak jest prawdziwy lub dokładny”. Trybunał zaznaczył jednocześnie, że polskie przepisy prawa prasowego „mogą sprawić, iż dziennikarze będą unikać stawiania wnikliwych pytań z obawy, że ich rozmówca może później zablokować publikację całego wywiadu odmawiając autoryzacji lub wybierać rozmówców uznanych za współpracujących, ze szkodą dla jakości debaty publicznej”.

Autoryzacja dosłownie cytowanych wypowiedzi

Wiążący pozostał zakaz odmowy osobie udzielającej informacji autoryzacji dosłownie cytowanej wypowiedzi. Do tej pory, od tego zakazu istniał jeden wyjątek, dzięki czemu autoryzacja nie była konieczna w sytuacji, gdy wypowiedź była już wcześniej publikowana. Obecnie wprowadzono drugi, mający potencjalnie szerokie zastosowanie wyjątek. Otóż przewidziano, że dziennikarz może odmówić autoryzacji dosłownie cytowanej wypowiedzi, jeśli była ona wygłoszona publicznie, np. podczas konferencji prasowej lub innego rodzaju wystąpienia publicznego.

Od momentu wejścia w życie nowelizacji, na dziennikarzach ciąży jednak nowy obowiązek. W myśl art. 14a ust. 2 ustawy Prawo prasowe, dziennikarz musi poinformować osobę udzielającą informacji, jeszcze przed jej udzieleniem, o prawie do autoryzacji dosłownie cytowanej wypowiedzi. Nie jest to jednak obowiązek bardzo uciążliwy, zwłaszcza że został osłodzony zobowiązaniem osoby udzielającej informacji, do niezwłocznego – po wykonaniu przez dziennikarza obowiązku informacyjnego – zgłoszenia autoryzacji.

Termin na dokonanie autoryzacji

Jedną z najbardziej postulowanych zmian jest wprowadzenie do ustawy terminów na dokonanie autoryzacji. Poważną bolączką dziennikarzy była bowiem stosowana przez osoby udzielające informacji tzw. gra na czas. Bo cóż z tego, że po miesiącu od udzielenia informacji uzyskaliśmy wreszcie autoryzację, gdy informacja dawno przestała być aktualna? Na wadliwość dotychczasowych rozwiązań, nieokreślających takich terminów, wskazał także ETPC. Trybunał trafnie zauważył, że „wiadomość jest towarem łatwo ulegającym popsuciu i opóźnienie jej publikacji, nawet przez krótki okres czasu, może pozbawić ją całkowitej wartości i zainteresowania nią”.

Dlatego aktualna wersja ustawy przewiduje, że osoba udzielająca informacji dokonuje autoryzacji dosłownie cytowanej wypowiedzi niezwłocznie, jednak nie później niż w ciągu 6 godzin (w odniesieniu do dzienników) oraz 24 godzin (w odniesieniu do czasopism) – chyba że strony same umówią się inaczej. Jak informowali jeszcze przed wejściem w życie nowelizacji przedstawiciele Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, portale internetowe miałyby co do zasady być traktowane jak dzienniki. Co istotne, bieg powyższych terminów rozpoczyna się od momentu przekazania w sposób wzajemnie uzgodniony tekstu dosłownie cytowanej wypowiedzi przewidzianego do publikacji w prasie osobie udzielającej informacji lub osobie przez nią upoważnionej, tak aby osoba ta mogła się zapoznać z treścią tego tekstu.

Odpowiedzialność karna dziennikarza

A co jeśli osoba udzielająca informacji przekroczy ustawowe lub zmodyfikowane przez strony terminy? Znaczącym ułatwieniem dla dziennikarzy jest to, że w myśl nowej regulacji, w przypadku niedokonania lub nawet odmowy dokonania autoryzacji w terminie, uznaje się, że dosłownie cytowana wypowiedź została autoryzowana bez zastrzeżeń. Dzięki temu rozwiązaniu, już po 6 godzinach od przekazania tekstu do autoryzacji dziennikarze będą mogli spokojnie opublikować dosłownie cytowaną wypowiedź.

Spokój ten może być tym większy, że nowelizacja przewiduje, iż brak autoryzacji nie jest już przestępstwem, a jedynie wykroczeniem zagrożonym karą grzywny. Co więcej, aktualna ustawa Prawo prasowe zakłada, że w przypadku braku autoryzacji wypowiedzi identycznej z udzieloną przez osobę udzielającą informacji, dziennikarz nie podlega nawet wspomnianej karze grzywny.

Zniesienie obowiązku realizowania linii programowej redakcji

Zgodnie z dotychczasowym brzmieniem art. 10 ust. 2 ustawy Prawo prasowe, dziennikarz miał obowiązek realizowania ustalonej w statucie lub regulaminie redakcji, w której jest zatrudniony, ogólnej linii programowej tej redakcji. W tym kontekście nieraz wyrażano pogląd, że obowiązek podporządkowania się przez dziennikarza ideom wyznawanym przez osoby decyzyjne w danej redakcji ogranicza wolność słowa oraz wolność dziennikarza do wykonywania obowiązków zgodnie z własnym sumieniem.

Z dniem 12 grudnia 2017 r. przepis ten przestał obowiązywać. W jego miejsce wprowadzono natomiast prawo dziennikarza do odmowy wykonania polecenia służbowego, jeżeli oczekuje się od niego publikacji, która łamie zasady rzetelności, obiektywizmu i staranności zawodowej. Co więcej, w myśl aktualnego art. 10 ust. 3 omawianej ustawy, dziennikarz może nie zgodzić się na publikację materiału prasowego, jeżeli wprowadzono do niego zmiany wypaczające sens i wymowę jego wersji.

 

Magdalena Stasiak

Prawnik, ekspert portalu Fotoprawo.pl

kontakt: magdalena_stasiak@outlook.com

Dodaj komentarz