Luty
17

Naga prawda

17.02.2012 18:48
fot. Piotr Fajfer

Fotografowanie osób nagich to temat, który dokładnie powinni przestudiować przede wszystkim obecni i przyszli paparazzi, którzy w wielu wypadkach polują na okazje uchwycenia znanych osób w sytuacjach intymnych. Temat jest tym bardziej ważny, gdyż wiąże się z potencjalnym zagrożeniem karnym.

Utrwalanie wizerunku nagiej osoby bez jej zgody nie zawsze było przestępstwem. Art. 191a KKwszedł w życie 8 czerwca 2010 r. Do tego momentu zachowania określone w tym przepisie nie były karalne. Osoba pokrzywdzona takimi działaniami jak utrwalanie wizerunku nagiej osoby bez jej zgody mogła jedynie dochodzić ochrony swoich dóbr osobistych na gruncie prawa cywilnego. Nagminność tego typu zachowań, a przede wszystkim umieszczanie z różnych powodów (dla pieniędzy, z zemsty na byłej narzeczonej itd.) różnego rodzaju zdjęć czy filmów w Internecie spowodowała konieczność przeciwdziałania temu zjawisku.

Doktryna definiuje nagość jako stan człowieka pozbawionego odzieży. Możemy mieć do czynienia z nagością całkowitą lub częściową. O nagości całkowitej mówimy wtedy, gdy ktoś zupełnie jest pozbawiony odzieży (a posiadanie biżuterii czy też rysunków na ciele – body painting, nie powoduje zanegowania stanu nagości całkowitej). Nagość częściowa występuje wtedy, gdy człowiek pozbawiony jest części odzieży osłaniających zwłaszcza narządy płciowe, pośladki oraz piersi u kobiet. Nie możemy mówić o nagości (nawet częściowej) wtedy, gdy ktoś na przykład zostaje przyłapany bez peruki (choć może to być dla niego krępujące) czy bez spodni (ale w slipach). Wyróżnić można nagość naturalną (np. w czasie zmiany ubrania czy w czasie porodu); nagość dobrowolną (np. podczas brania prysznica czy w czasie dobrowolnego pobytu na plaży naturystycznej); nagość przymusową, która może wynikać z działań bezprawnych (przymusowe rozebranie kogoś) bądź legalnych (np. rozebranie pacjenta w celu wykonania na nim zabiegu leczniczego lub wykonywanie koniecznych czynności pielęgnacyjnych nad dzieckiem albo chorą osobą dorosłą.

Ponieważ jednak prawo karne powinno być przestrzegane ściśle, a pojęcie osoby nagiej jak już wspomnieliśmy oznacza osobę pozbawioną ubrania, za przestępstwo należy uznać jedynie fotografowanie osoby całkowicie nagiej, np. biorącej prysznic, opalającej się zgodnie z zasadami obowiązującymi na plaży nudystów.

Jeśli chodzi natomiast o fotografowanie osób „w trakcie czynności seksualnych” orzecznictwo jest na tyle restrykcyjne, że za czynność seksualną można by nawet uznać dotykanie piersi przez ubranie. W związku z tym, osoby wtedy sfotografowane (a nie tylko takie, których zdjęcia zostały już rozpowszechnione!) mogą wnosić o ściganie karne autorów takich zdjęć. Co ciekawsze – ten sam problem może dotyczyć również prywatnych detektywów utrwalających zdrady małżeńskie.

2 komentarze
  1. Tom says: 24 kwietnia 2012 22:17

    czyli reporter nie ma prawa sfotografować osoby protestującej która w jego kierunku wystawiła pośladki na których ma napisane „zakaz fotografowania”, albo zrobienia reportażu z parady równości? jeśli taka ustawa istnieje to jest sprzeczna z europejską konwencją praw człowieka- right to report.

  2. Jarek says: 20 lipca 2012 10:08

    Nieprawda.
    Cały artykuł 191 KK poświęcony jest przestępstwom przeciwko wolności i taki jest też sens art. 191a: warunkiem wyczerpania znamion przestępstwa z art 191a KK jest fakt użycia przemocy, groźby bezprawnej lub podstępu a nie sama czynność utrwalania lub rozpowszechniania wizerunku.

    Dozwolone jest zatem fotografowanie nagich osób w przestrzeni publicznej (ogólnodostępnej), np. na plaży naturystycznej, na terenie spa, w trakcie demonstracji. Wyjątkiem jest sytuacja złamania lokalnego przepisu (np. regulaminu dotyczącego danego miejsca lub imprezy), wyraźnie zabraniającego fotografowania/filmowania, o którym ponadto wiadomo że jest znany fotografującemu – wtedy mamy do czynienia z użyciem podstępu. Sam sposób wykonywania czynności utrwalania obrazu może naruszać dobre obyczaje, lecz temu problemowi poświęcony jest inny zbiór przepisów.

    Dozwolone jest również utrwalanie wizerunków osób w przestrzeni prywatnej, o ile osoba poszkodowana nie wykaże że odbyło się ono bez jej zgody (podstęp) lub przeciw jej zgodzie (przemoc).

    Rozpowszechnianie utrwalonych obrazów uwarunkowane jest dodatkowym wymogiem wyrażenia zgody osoby, której wizerunek został utrwalony. Jednak przestrzeń publiczna, np. ogólnodostępna plaża naturystyczna, park, ulica, taką zgodę (a w przypadku demonstracji wręcz chęć) implikuje.

    Dozwolone jest zatem rozpowszechnianie utrwalonych obrazów wykonanych w przestrzeni publicznej, o ile nie zmienia ich kontekstu. Wolno zatem np. umieścić w zdjęcie osób np. wypoczywających na plaży naturystycznej – w serwisie naturystycznym, przewodniku turystycznym, albumie fotografii z wakacji, reportażu itp. Jednak świadoma zmiana kontekstu tego samego obrazu, np. przez umieszczenie go w serwisie pornograficznym, dokonanie fotomontażu zmieniającego jej przekaz, itp. wyczerpuje już znamiona podstępu oraz przemocy i jako taka podlega karze.

    Rozpowszechnianie obrazu wykonanego w przestrzeni prywatnej, wymaga świadomego wyrażenia zgody osoby której wizerunek dotyczy. W szczególnosci za taką zgodę uważa się fakt przyjęcia pieniędzy za możliwość jego rozpowszechniania. Jednak i w tym przypadku obowiązuje wspomniana zasada niezmienności kontekstu. Podpisując umowę z modelką warto zatem ramy owego kontekstu określić.

    Podsumowując: wykonując lub rozpowszechniając fotografie/filmy kierujmy się zdrowym rozsądkiem. Dysponujemy szerokim zakresem swobody prawnej, nie wolno nam jedynie naruszać dobra innych osób, na co pewnie i tak nie mamy ochoty. Szanujmy zatem przepisy we wspólnym interesie – unikniemy w ten sposób nieporozumień.

Dodaj komentarz