Luty
06

Prawa fotoreporterów-pracowników na przykładzie Agory

06.02.2017 08:05
fot. Sebastian Duda / shutterstock.com

Po pięciu latach batalii związkowcy z Agory ogłosili sukces w sprawie restrykcyjnych umów, zakładających zakaz konkurencji i zrzeczenie się niemal w całości praw autorskich do wykonywanych przez fotoreporterów zdjęć. Tymczasem przepisy regulują zarówno zakres zakazu konkurencji, jak i kwestie związane z prawami do utworu wykonanego przez pracownika. Jaką więc pozycję w sporze z pracodawcą ma […]

Po pięciu latach batalii związkowcy z Agory ogłosili sukces w sprawie restrykcyjnych umów, zakładających zakaz konkurencji i zrzeczenie się niemal w całości praw autorskich do wykonywanych przez fotoreporterów zdjęć. Tymczasem przepisy regulują zarówno zakres zakazu konkurencji, jak i kwestie związane z prawami do utworu wykonanego przez pracownika. Jaką więc pozycję w sporze z pracodawcą ma fotoreporter? Przyjrzyjmy się dokładnie sprawie Agory.

Pracownikom „Gazety Wyborczej” zaproponowano nowe postanowienia w umowach o pracę, które znacząco pogarszały ich sytuację. Po pierwsze, obostrzony miał zostać zakaz konkurencji w sposób praktycznie uniemożliwiający wykonywanie zawodu. Po drugie, podjęto próbę odebrania fotoreporterom takich praw autorskich jak np. prawo do oznaczania autorstwa utworu. Ponieważ część pracowników odmówiła podpisania aneksów, kilkunastu z nich zwolniono. Dopiero kilka dni temu po pięciu latach związkowcy z Agory doszli do porozumienia z zarządem spółki w tej sprawie.

Powodem zmian wprowadzonych w zapisach umów są m.in. zmiany w sposobie funkcjonowania współczesnego rynku medialnego. Wymaga on od dziennikarzy tworzenie uniwersalnych utworów jeśli chodzi o kanały dystrybucji. Obecnie materiały dziennikarzy „Gazety Wyborczej” wykorzystywane są nie tylko do publikacji w wydaniach papierowych dziennika, ale również w internecie, radiu, oraz w materiałach audiowizualnych – komentuję Nina Graboś, dyrektor ds. Komunikacji korporacyjnej w Agorze.

A co na to wszystko prawo?

Kwestię zakazu konkurencji regulują przepisy prawa pracy. W art. 1011 kodeksu pracy przewidziano, że w zakresie określonym w umowie, pracownik nie może prowadzić działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy ani świadczyć pracy na rzecz podmiotu prowadzącego taką działalność. Ponieważ jednak to ograniczenie zasady wolności pracy ma charakter wyjątku, to musi być interpretowane ściśle. Innymi słowy, przepis ten nie pozwala na niczym nieuzasadnione ograniczenie wykonywania zawodu. Zakaz konkurencji ma rację bytu dopiero wtedy, gdy działania pracownika są obiektywnie konkurencyjne wobec działalności pracodawcy oraz stanowią dla niego zagrożenie.

Dla przykładu można wyobrazić sobie, że fotoreporter zatrudniony został na podstawie umowy o pracę w czasopiśmie tzw. plotkarskim. Oczywistym jest, że jeżeli wykona dwa ujęcia tej samej celebrytki w kompromitującym miejscu, po czym jedno przekaże swojemu pracodawcy, a drugie innemu czasopismu o takim samym profilu, to takie działanie będzie stanowiło świadczenie pracy na rzecz podmiotu prowadzącego działalność konkurencyjną. A to z kolei, w myśl art. 1011 kodeksu pracy, objęte jest zakazem konkurencji. Jeśli natomiast ten sam fotoreporter zajmuje się dodatkowo fotografowaniem ogrodów dla czasopism ogrodniczych, to trudno tu mówić o zagrożeniu interesom pracodawcy.

Co jednak bardzo istotne, wszystko zależy od tego, co znalazło się w umowie o zakazie konkurencji zawartej między pracodawcą a pracownikiem. Zgodnie z omawianym przepisem art. 1011 kodeksu pracy, zakaz konkurencji obowiązuje przecież w zakresie określonym w umowie. Dopuszcza się więc, żeby to pracodawca ustalił, jakie działania będą naruszać jego interesy, a jakie nie. Jak już jednak wspomniano wyżej, ustalenie to nie może być całkowicie dowolne, lecz musi być obiektywnie uzasadnione. A ponieważ w przypadku Agory klauzule o zakazie konkurencji nie spełniały tej przesłanki, sąd pracy uznał je za niezgodne z prawem.

Drugim problemem z jakim zmierzyli się fotoreporterzy Agory była próba pozbawienia ich niemal w całości praw autorskich. W całości – ponieważ mieli się zrzec nie tylko praw majątkowych, ale i osobistych, jak np. prawo do oznaczania autorstwa utworu. Tymczasem problem ten został już dawno rozstrzygnięty w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Art. 12 tej ustawy mówi o tzw. utworze pracowniczym. Zgodnie z przepisem, o ile ustawa lub umowa o pracę nie stanowią inaczej, pracodawca, którego pracownik stworzył utwór w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy, nabywa z chwilą przyjęcia utworu autorskie prawa majątkowe. Jeśli więc fotoreporter wykonał zdjęcie w ramach swoich obowiązków wynikających z umowy o pracę, to nie może oczekiwać, że uzyska dodatkowe wynagrodzenie np. za każde kolejne wykorzystanie jego zdjęcia z archiwum. Od momentu przyjęcia utworu, to pracodawcy przysługują niemal wszystkie autorskie prawa majątkowe, tj. prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszelkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu.

Ale dlaczego „niemal” wszystkie prawa majątkowe? Otóż wspomniany art. 12 wprowadza bardzo ważne ograniczenie, stanowiąc, że nabycie praw przez pracodawcę następuje w granicach wynikających z celu umowy o pracę i zgodnego zamiaru stron. Można sobie wyobrazić, że pracodawca, np. redakcja informacyjna, wpadłby na pomysł poszerzenia swojej działalności poprzez udzielanie agencjom reklamowym licencji na zdjęcia swoich fotoreporterów zgromadzone w archiwum. Jednak mimo uzyskania na podstawie art. 12 autorskich praw majątkowych, nie ma on prawa do takiego wykorzystania zgromadzonych zdjęć. Trudno bowiem byłoby bronić poglądu, że celem umowy o pracę zawartej między redakcją informacyjną a fotoreporterem jest wykorzystanie jego prac do tworzenia reklam. Oczywiście, nic nie stoi na przeszkodzie, aby taki cel wprowadzić do umowy o pracę. Jednak jeśli pracodawca nie zabezpieczył się w ten sposób, to jego autorskie prawa majątkowe do utworu pracowniczego są dosyć ograniczone.

Pozostaje jeszcze kwestia autorskich praw osobistych, takich jak na przykład wspomniane już prawo do oznaczenia autorstwa utworu, którego próbowano pozbawić pracowników Agory. Takie działanie trzeba ocenić jako całkowicie niezgodne z prawem. Zgodnie z art. 16 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, autorskie prawa osobiste chronią nieograniczoną w czasie i niepodlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem, co przekłada się np. na prawo do nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania, czy prawo do nadzoru nad sposobem korzystania z utworu. Choćby więc nawet i pracodawca, i pracownik, chcieli dogadać się w przedmiocie odpłatnego zrzeczenia się praw osobistych, to jest to niemożliwe – bo tak stanowi ustawa.

Choć więc wiele kwestii zostało pozostawione stronom stosunku pracy do swobodnego uregulowania w umowie, to duża część zagadnień jest już uregulowana w polskim prawie. Warto znać przepisy odnoszące się zarówno do tych pierwszych, jak i drugich kwestii, bo dzięki znajomości pewnych granic, uzyskuje się lepszą pozycję w negocjacjach na linii pracodawca – pracownik.

Magdalena Stasiak
Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego
kontakt: magdalena_stasiak@outlook.com

Na podstawie:
(1) http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/agora-zmienia-umowy-pracownikom-gazety-wyborczej-odzyskali-prawa-do-swoich-tekstow-i-zdjec;
(2) http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/zwiazkowcy-w-agorze-chca-wycofania-niekorzystnych-umow-z-pracownikami-te-zapisy-zakwestionowal-sad;

Dodaj komentarz