Styczeń
03

Sztuka cytowania

03.01.2017 16:25
fot. PAP/Adam Hawałej

Tego, czym jest cytat, nie trzeba chyba tłumaczyć nikomu. W końcu wszyscy posługujemy się tym narzędziem wielokrotnie każdego dnia, nie zdając sobie nawet sprawy, że tym samym wkraczamy w sferę prawa autorskiego. Zwykle jednak cytat kojarzy się z tekstem. Tymczasem duża nowelizacja ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych przeprowadzona w 2015 roku odniosła wprost […]

Tego, czym jest cytat, nie trzeba chyba tłumaczyć nikomu. W końcu wszyscy posługujemy się tym narzędziem wielokrotnie każdego dnia, nie zdając sobie nawet sprawy, że tym samym wkraczamy w sferę prawa autorskiego. Zwykle jednak cytat kojarzy się z tekstem. Tymczasem duża nowelizacja ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych przeprowadzona w 2015 roku odniosła wprost tzw. prawo cytatu do utworów fotograficznych. Czym jest to prawo i jakie są jego granice?

Prawo cytatu uregulowane zostało w art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jako ograniczenie majątkowych praw autorskich na rzecz dozwolonego użytku. Krótko mówiąc, polega ono na tym, że w tworzonym przez siebie utworze można przytaczać urywki już rozpowszechnionych utworów lub drobnych utworów w całości, bez zgody ich autora i bez uiszczania na jego rzecz wynagrodzenia.

Jeszcze do niedawna pewne wątpliwości budziło to, czy wskazany wyżej wyłom w ochronie praw majątkowych można odnosić do zdjęć. Jednak ostatnia nowelizacja prawa autorskiego rozszerzyła możliwość cytowania właśnie o utwory fotograficzne i ucięła wszelkie dywagacje na ten temat. Choć więc brzmi to nieco egzotycznie, to zacytować można nie tylko wypowiedź słowną, ale i fotografię czy utwory plastyczne. Prawo autorskie ustanawia jednak kilka warunków, aby móc powołać się na dozwolony użytek w postaci prawa cytatu.

I tak, pierwszym, podstawowym wymogiem stawianym przez art. 29 ustawy, jest to, aby cytowany utwór sam znalazł się w jakimś innym utworze, który na dodatek stanowi samoistną całość. Tym samym nie jest możliwe powołanie się na prawo cytatu w sytuacji, gdy osoba wykorzysta cudze zdjęcia wyłącznie do ich przywołania, ale bez własnego twórczego wkładu. Jak trafnie ujął to Sąd Najwyższy w jednym z wyroków: „przytoczenie cudzego utworu nawet w całości jest dozwolone, jeżeli następuje w celu określonym w art. 29 ust. 1 PrAut, przy czym przytaczany utwór musi pozostawać w takiej proporcji do wkładu twórczości własnej, aby nie było wątpliwości co do tego, że powstało własne dzieło” (I CK 232/04). Innymi słowy, osoba wykorzystująca na przykład cudzą fotografię, może zamieścić ją jedynie w większym, samodzielnym utworze, np. w albumie czy w recenzji z wystawy zdjęć.

Powyższy warunek ściśle koresponduje z pozostałymi ograniczeniami możliwości cytowania, określonymi w ustawie o prawie autorskim. Wszystko dlatego, że podstawowym sensem ustanowienia prawa cytatu jest umożliwienie powstawania twórczości naukowej i krytycznej. Trudno przecież opisywać czyjąś fotografię, wyjaśniać jej przekaz i krytykować kompozycję, gdyby nie można było jednocześnie odbiorcom pokazać, o czym w ogóle mówimy. Z tego powodu prawo cytatu przysługuje wyłącznie wtedy, gdy jest to uzasadnione celami cytatu. Jakie jednak są te cele? Odpowiedzi w tym względzie udziela przywoływany już art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnym, który mówi, że celami cytatu są: wyjaśnianie, polemika, analiza krytyczna lub naukowa oraz nauczanie.

Podstawowym celem cytatu jest więc wyjaśnianie, czyli ułatwienie przekazywania informacji. Przykładowo, chcąc wyjaśnić budowę maszyny, najlepiej będzie zilustrować tekst jej zdjęciem, które może oddawać istotę problemu o wiele lepiej niż najbardziej nawet szczegółowe opisy. Zbliżone znaczenie ma inny z wymienionych celów cytatu – nauczanie. Również w tym wypadku fotografia często okazuje się niezastąpionym „narzędziem”. Z pewnością nie sposób też nie przywołać zdjęcia przy okazji dokonywania jego analizy krytycznej lub naukowej. W takiej sytuacji fotografia stanowi materiał źródłowy, który jest analizowany na przykład pod kątem zastosowanych technik czy wrażliwości autora.

Istnieje jeszcze jedna kategoria dopuszczalnych przez prawo uzasadnień skorzystania z prawa cytatu, a są nimi prawa gatunku twórczości. Jako przykład takich gatunków, prawo autorskie podaje parodię, pastisz oraz karykaturę. Czy ten przypadek ma jakiekolwiek zastosowanie w odniesieniu do utworów fotograficznych? Jak najbardziej – we wszystkich przywołanych gatunkach chodzi przecież, w pewnym uproszczeniu, o humorystyczne naśladownictwo materiału źródłowego. Choćby niedawno głośno było o pewnej australijskiej aktorce, Celeste Barber, która stworzyła własną serię zdjęć, „odtwarzając” fotografie celebrytów w zabawny sposób. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, aby korzystać z prawa cytatu w odniesieniu do utworów fotograficznych.

Można jednak zadać sobie pytanie, czy w takiej sytuacji twórca cytowanego dzieła nie ma żadnych praw i kontroli nad własnym utworem? Na szczęście dla takiego twórcy, prawo cytatu nie ingeruje w jego autorskie prawa osobiste. Dla przykładu, o ile tylko jest to możliwe, to wykorzystując cudzy utwór, należy podać imię i nazwisko twórcy oraz źródło. Dodatkowo, art. 34 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych stanowi jasno, że dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu lub godzić w słuszne interesy twórcy. Z powyższego można wyprowadzić kilka reguł, chroniących twórców cytowanych utworów. Po pierwsze, niedopuszczalne jest nierzetelne używanie cytatów, np. przekręcanie przytaczanych słów czy modyfikacja jasności kolorów przywoływanych zdjęć. Ponadto, z uwagi na to, że dozwolony użytek nie może godzić w słuszne interesy twórcy, nie jest możliwe powołanie się na prawo cytatu, by uzasadnić wykorzystanie utworu w materiale reklamowym.

Mimo wszystko trzeba uznać, że prawo cytatu stanowi bardzo istotny wyłom w ochronie praw autorskich. I właśnie dlatego należy dokładnie zapoznać się z zasadami, jakimi musi kierować się każdy, kto chciałby zacytować cudzy utwór lub jego fragment. Pozwoli to takiej osobie na pozostanie w granicach ochrony udzielonej mu w ramach dozwolonego użytku. Działa to też jednak w drugą stronę – tylko dzięki znajomości tych reguł autor cytowanego utworu jest w stanie kontrolować, czy jego prawa autorskie nie są naruszane.

Magdalena Stasiak
Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego

Dodaj komentarz


3 + = 5